Weekend styczniowy
WEEKEND TRZECH KRÓLI
Dolina Pitzal w Austrii znajduje się tuż przy granicy ze Szwajcarią. Nawet jak na Alpy wysokości są tu oszałamiające. Zjeżdża się tu na nartach z trzech tysięczników, a lunch je na tarasie w najwyżej położonym lokalu w Europie. To idealne miejsce na weekend styczniowy w Alpach. Pitztaler Gletscher to najwyższy lodowiec Tyrolu. Sezon trwa tu od października do maja. Ośrodek u jego stóp powstał niedawno, bo w latach 80. posiada więc bardzo nowoczesną infrastrukturę. Północne stoki lodowca odwiedzają gwiazdy światowego narciarstwa, które doskonalą tu swoje umiejętności. Łączna długość dostępnych tras zjazdowych w Pitzal i Rifflsee to 50 km. W obu regionach przeważają trasy czerwone o średniej trudności, nie brak jednak ani niebieskich ani czarnych, więc każdy znajdzie tu miejsce dla siebie. Lodowiec Pitzal z pewnością kochają snowboardziści. Na wysokości 3000 m w pobliżu wyciągu Mittelbergbahn znajduje się profesjonalnie przygotowany, podzielony na trzy części funpark z niezliczonymi przeszkodami. Dla turystów na narty biegowe przygotowano dwa szlaki, jeden znajduje się na lodowcu, na wysokości 2600 m, a jego długość wynosi 7 km. Czasu na nudę nie znajdą tu też najmłodsi. Dla dzieci przygotowano mnóstwo atrakcji, począwszy od znajdującego się w dolinie przedszkola Kiddy Land Mandarfen po plac zabaw Pitzi's Bambini Park. Taki weekend w styczniu na pewno pozostawi wiele wrażeń. Bywalcom górskich kurortów nie wystarcza już sama jazda na nartach czy snowboardzie. Interesują ich też inne możliwości wykorzystania zimowych warunków. W stałej ofercie znajdują się wędrówki na rakietach śnieżnych, wspinaczka po lodzie czy narciarstwo biegowe. W dolinie Pitzal ciekawie spędzimy czas jeżdżąc na łyżwach, sankach czy grając w Eisstockschiefśen. Świetnym uzupełnieniem zabaw na śniegu jest bogata oferta apres ski. Na stokach znajduje się kilka schronisk z restauracjami, gdzie można odpocząć i spróbować tyrolskich specjałów.
TANI WEEKEND STYCZNIOWY
|
|
<<Oferty
Opracowanie i treść © MK